Projekt Książki dzieciństwa naszych rodziców

W naszej świetlicy rodzice czytają dzieciom!

W naszej świetlicy pod koniec marca ruszył projekt pod hasłem „Książki dzieciństwa naszych rodziców”. Głównym celem jest zaszczepienie u najmłodszych uczniów naszej szkoły pasji do czytania, ale także zachęcenie rodziców  do czytania swoim pociechom. O dobroczynnej roli książki dla rozwoju dziecka nie trzeba chyba mówić. Najlepiej i najkrócej można to ująć, przytaczając chociażby słowa Marii Dąbrowskiej:  „Książka i możność czytania to jeden z największych cudów ludzkiej cywilizacji”, czy też słowami Henryka Sienkiewicza „Mieszkanie bez książki ciemniejsze jest niż bez lampy”. To właśnie od słuchania tekstów literackich rozpoczyna się droga dziecka do nabycia przez nie umiejętności samodzielnego czytania, ale także i pisania. Dlatego w naszej świetlicy zgodnie z założeniami projektu rodzice czytają dzieciom. Prezentują im wybraną przez siebie ulubioną bajkę z czasów swojego dzieciństwa. Po wysłuchaniu jej w specjalnie budowanym na ten cel klockowym zamku, dzieci biorą udział w zabawach, które pozwalają im na utrwalenie i zrozumienie treści utworu, wzbogacenie słownictwa, wyrażenie emocji, sformułowanie morału, czy pozostawienie w umyśle niezapomnianych wrażeń.

Projekt rozpoczęła mama Julii Kosowskiej z klasy IId, pani Barbara Kosowska, baśnią braci Grimm „Braciszek i siostrzyczka”.

6 7

Mama Mileny Bryły  z klasy 1a, pani Katarzyna Bryła, przeczytała swoją ulubioną bajkę z serii „Reksio” – „Przygoda łakomczucha”.

8 10

Z mamą Stasia Wróblewskiego z klasy 1a, panią Jolantą Grzegółką, dzieci poznawały „Pchłę Szachrajkę” Jana Brzechwy.

1 2

Pani Jolanta Słojkowska, mama rodzeństwa Zuzanny i Jakuba, przeczytała baśnie: „Kot w butach” i „Kopciuszek”. Pierwsza z nich bardziej podobała się chłopcom, druga dziewczynkom.

3

Uczennica klasy 2e, Eliza, namówiła swoją mamę, panią Agnieszkę Pietrzak, by przeczytała dzieciom różne bajki z „Księgi bajek polskich”, były to m.in.: „ Trąbka króla kruków”, „Jak baba przechytrzyła diabła Borutę”, „ O tym, jak skarbnik wynagrodził górnika”, „ O dwunastu braciach miesiącach”, „ Pan Twardowski”. Mama Elizy przeczytała jeszcze  kilka innych bajek, bo dzieci nie dały jej skończyć, tak im się podobały. W końcu dzieci chciały zastąpić panią Agnieszkę i same zaczęły czytać kolejne bajki.

4

5

Dla wszystkich uczestników spotkania były wielkim przeżyciem. Dzieci były dumne z tego, że to właśnie ich mamy  czytają innym. Podekscytowanie trwające u dzieci jeszcze przez kilka dni po spotkaniach świadczyć może o nich ogromnych walorach i dużej wartości. Dzieci nie mogą się doczekać kolejnych spotkań. Z radością wspólnie budują zamkowy mur i witają kolejnych gości. Są też bardziej chętne do samodzielnego głośnego czytania koleżankom i kolegom w świetlicy.

Może to być kolejna szansa na to, że rodzice zachęcą do czytania dzieci, a dzieci rodziców. Byłoby wspaniale, bo „czytanie, to odnajdywanie własnych bogactw i własnych możliwości przy pomocy cudzych słów”.

No Comments

Comments are closed.

To Top